|
Prasa branżowa
Konferencje szkolenia
|
Szczury grasują w parku Szczęśliwickim(27-08-2007 10:45) Park na Szczęśliwicach opanowały szczury. - Są tak pewne siebie, że nie uciekają nawet na widok psów - twierdzą okoliczni mieszkańcy Wykopały setki nor w korzeniach drzew. W ciągu dnia lubią wygrzewać się jednak na słońcu. - Ostatnio kilka spacerowało po chodniku. Gdy tupnęłam nogą, spojrzały, po czy spokojnie, bez pośpiechu zeszły na trawnik - opowiada Alina Jarczyk mieszkająca przy Opaczewskiej. Pani Renata mieszkająca przy Drawskiej twierdzi, że niedługo strach będzie wejść do parku. - Szczury kompletnie już nie reagują na mojego labradora. Znieruchomieją, gdy szczeka, ale nie uciekają - mówi. I dodaje: - Bez psa bałabym się do tego parku wejść. Nie wyobrażam sobie, żeby przyjść tu z dzieckiem i położyć je tu na kocyku na trawie! Urzędnicy dzielnicy przyznają, że szczury rozpleniły się wyjątkowo tego lata. - Pokazują się nie pierwszy raz. Zawsze żyły w parku. Cztery lata temu wydaliśmy dużo pieniędzy na pozbycie się ich. Niestety, wróciły - mówi Maja Gottesman, rzeczniczka urzędu na Ochocie. Jej zdaniem szczury rozpleniły się tak bardzo, bo mają mnóstwo jedzenia podrzucanego przez ludzi. - Mieszkańcy karmią co prawda kaczki, ale i szczury mają przez to dość pożywienia. Poza tymi parkowymi alejkami wędrują do nas też te mieszkające na okolicznych byłych ogródkach - mówi Maja Gottesman. - Szczury jedzą to, co ludzie dają kotom i gołębiom. Dokarmiane ptaki bez trudu przepędzają - dodaje Wiesław Rozbicki z sanepidu. Ostrzega, że szczury są bardzo groźne, bo przenoszą mnóstwo chorób układu pokarmowego, bakterie i pasożyty pochodzenia zwierzęcego. Urzędnicy zapewniają, że nie bagatelizują zagrożenia. - Na przełomie września i października zalecimy wytrucie gryzoni. Trutki będą wkładane bezpośrednio do nor i pudełek-pułapek. Najprawdopodobniej skorzystamy z doświadczeń firmy, która wytruła szczury w parku Olszyna na Bielanach - mówi Maja Gottesman.
|
|
Newsletter
Partnerzy Portalu
|