Stare kamienice będą droższe(29-09-2007 09:02)
Zamiast 50 proc. zniżki upust tylko o 5 lub 10 proc. Władze Warszawy jako pierwsze w Polsce chcą zmniejszyć ulgi dla kupujących od miasta zabytkowe budynki
Na sprzedaż mają być wystawione na początku przyszłego roku dwie zabytkowe kamienice: przy ul. Złotej 83 i Nowogrodzkiej 14. Pierwszą wyceniono wraz z gruntem na 5,3 mln, drugą - 7,5 mln zł. Gdyby zachować obecne ulgi można by je kupić już za 2,65 mln i 3,75 mln zł.
Ustawa o gospodarce nieruchomościami ustala bowiem 50-proc. upust przy sprzedaży obiektów wpisanych do rejestru zabytków. Zezwala jednak na ograniczenie ulgi, jeśli rada miasta wyrazi taką wolę.
- Zaproponowaliśmy obniżenie ulgi do odpowiednio 5 i 10 proc., bo obiekty położone są w bardzo atrakcyjnych punktach miasta. Z analizy rynku nieruchomości wiemy, że zainteresowanie nimi jest duże -wyjaśnia dyrektor Biura Gospodarki Nieruchomościami Marcin Bajko. - Jeśli sprzedamy budynki za pół ceny, to nowy właściciel szybko sprzeda je dalej, już pocenie rynkowej. Jego zapis o ulgach nie obowiązuje. Dlaczego zarobić ma deweloper, anie miasto?
Projekt mniejszej ulgi jest pierwszym w kraju. Wojewódzki konserwator zabytków Barbara Jezierska podchodzi do niego sceptycznie. - Kamienice powinno się jak najszybciej sprzedać, bo w rękach miasta niszczeją -mówi. -A przy niższej uldze zainteresowanie deweloperów zakupem może być niewielkie. I kamienice pozostaną komunalne.
Marek Andruk, burmistrz Woli, na terenie której stoi dom przy ul. Złotej, przypomina, że lokatorów z budynku wykwaterowano ze względu na zagrożenie budowlane. - Powstaje pytanie, czy nie lepiej sprzedać go nawet z ulgą, niż ryzykować, że się zawali, bo nikt kamienicy nie kupi -pyta.
Specjaliści od rynku nieruchomości raczej uspokajają. -Zainteresowanie zabytkami jest duże -mówi Andrzej Brochocki z kancelarii Brochocki Nieruchomości. -Nawet jeśli zmniejszenie ulgi odstraszy kilku deweloperów, to chętni na kamienice powinni się znaleźć. Miasto niewiele ryzykuje.
A deweloperzy deklarują, że 5-proc. ulga im nie przeszkadza. - Chodzi o cenne nieruchomości w centrum, gdzie jest spory popyt na tego typu domy. Nawet bez zniżki zainteresowanie byłoby ogromne -mówi dyrektor Orco Property Group na Warszawę Douglas Noble.
Ratusz też uspokaja: - Ogłosimy przetarg i zobaczymy. Nie będzie chętnych, to ulgę przywrócimy - zapewnia Bajko. Dzisiaj sprawą ma się zająć Rada Warszawy.
Źródło: www.rzeczpospolita.pl