|
Prasa branżowa
Konferencje szkolenia
|
Stać nas na jeden pokój mniej niż przed miesiącem(15-10-2008 08:55) We wrześniu jedna trzecia klientów agencji nieruchomości w największych miastach szukała mieszkań za ponad 700 tys. zł. Dzisiaj takich można policzyć na palcach jednej ręki. Ludzie kupują tylko nieduże lokale za maksimum 400-450 tys. zł. Na więcej ich nie stać, bo nie dostaną kredytu z banku
Polbank, który przez doradców finansowych uznawany jest za najbardziej liberalny na polskim rynku pod względem udzielania kredytów mieszkaniowych, wczoraj zaostrzył zasady przyznawania pożyczek.
- Do tej pory, aby starać się w tym banku o kredyt hipoteczny, wystarczyło zarabiać 1200 zł na rękę. Od poniedziałku trzeba mieć pensję o 300 zł wyższą. Ale zmieniły się też inne parametry. Polbank, podobnie jak chyba już wszystkie inne banki, zaczął zwracać większą uwagę m.in. na to,ile klient płaci za telefon, jaki będzie czynsz w mieszkaniu, które chce kupić - mówi Paweł Majtkowski, analityk z Expandera.
We wrześniu czteroosobowa rodzina z Warszawy, która miesięczne na utrzymanie miała 3,5 tys. zł, dostałaby w Polbanku kredyt we frankach szwajcarskich w wysokości 356 tys. zł. Wczoraj mogła wprawdzie dalej liczyć na pożyczkę, która pokryłaby 100 proc. wartości nowego mieszkania (np. Millennium i DomBank wycofały się z tak dużych kredytów), ale musiałoby ono kosztować nie więcej niż 292 tys. zł, co w warszawskich warunkach oznacza o jeden pokój mniej.
Źródło: www.ign.net.pl
|
|
Newsletter
Partnerzy Portalu
|