Zarządzanie
Strona główna | Aktualności | Wspólnota Mieszkaniowa | Property Management, Facility Management | Audyt, Certyfikat Energetyczny
Szkolnictwo | Szkolenia, Konferencje | Akty prawne | Galeria | Kredyty, Ubezpieczenia | Systemy księgowe, Finanse | Baza Firm | Praca
Konkursy ofert | Wzory umów | Porady redakcyjne | Partnerzy | Współpraca | Zapytanie | Reklama | Kontakt
Szukaj firmy: Województwo:
Sondaż
Zarządcy z UE powinni być dopuszczeni do rynku w Polsce na podstawie uprawnień z swojego kraju?
Tak
Nie
Niewiem
tylko na podstawie naszej licencji

Reklama

Prasa branżowa


Konferencje szkolenia




Spółdzielcy mają dość czekania na uwłaszczenie
(28-02-2008 08:22)

Jedni obciążają winą drugich, a łódzcy spółdzielcy wciąż czekają na uwłaszczenie swoich mieszkań. Nastroje podgrzewa dodatkowo wprowadzona od tego roku 7-procentowa stawka podatku VAT od wykupywanych lokali. Co prawda opóźnienia wynikają głównie z nieuregulowanych stanów prawnych gruntów pod blokami, ale ciągłe oczekiwanie na naprawdę własne "M" już skłoniło lokatorów Spółdzielni Mieszkaniowej im. B. Chrobrego do zbierania podpisów o odwołanie rady nadzorczej.

- Oni powinni działać w naszym imieniu, a tak naprawdę robią wszystko to, co zaśpiewa im prezes - oburza się Elżbieta Ulatowska z ul. Gorkiego.

Chociaż pani Elżbieta ma mieszkanie spółdzielcze własnościowe i jej problem uwłaszczenia nie dotyczy, postanowiła pomagać innym spółdzielcom. Zbiera podpisy pod wnioskiem o odwołanie rady nadzorczej. Na razie jest ich 150, a do odniesienia oczekiwanego skutku musi ich być 750. Na razie swoje podpisy złożyli mieszkańcy jej bloku i osoby spotkane pod osiedlowym klubem "Kubuś".

- Szybko idzie, bo ludzie są bardzo chętni do odwołania rady. Przecież mamy do czynienia z ewidentnym wstrzymywaniem wykupu mieszkań - mówi Elżbieta Ulatowska.

O odwołanie rady nadzorczej tej spółdzielni walczą też członkowie Towarzystwa Uwłaszczeniowego, którzy po każdej niedzielnej mszy zbierają podpisy. Argumentem do zmiany jest m.in. wstrzymywanie wykupu mieszkań.

Ale spółdzielnia zrzuca winę za opóźnienia na magistrat i wydział ksiąg wieczystych, w których na wpis czeka się przeciętnie sześć miesięcy. W SM im. B. Chrobrego przyznają jednak, że za regulację stanu prawnego gruntu zabrano się tam później niż w większości innych spółdzielczych administracji. Zobowiązywała je do tego ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych z 2000 roku. Dwa lata później SM im. Chrobrego zaczęła odkupywać działki od magistratu. Jednak na decyzję prezydenta Łodzi, zatwierdzającą ich podział, czekała aż 18 miesięcy. Następne 10 zajęło wpisanie ich do ksiąg wieczystych przez sąd rejonowy. A nadal 5 nieruchomości z 51 nie ma uregulowanego stanu prawnego.

- Wnioski dotyczące trzech z nich leżą u wojewody, bo grunty należą do Skarbu Państwa - wyjaśnia Josef Hladik, wiceprezes SM im. Chrobrego.- Natomiast dwie działki możemy już odkupić od magistratu, ale nie chcą nam na nie dać 99-procentowej bonifikaty, jak poprzednio.

Tylko 1 proc. wartości gruntu zapłaci się za działkę, na której stoi blok mieszkalny. Ale według magistratu są to niezabudowane tereny.

- A zatwierdzenie podziału poprzednich działek trwało tak długo, ponieważ w dokumentach spółdzielni było sporo nieścisłości - wyjaśnia Janusz Sujka, kierownik oddziału użytkowania wieczystego.

Natomiast do Wydziału Geodezji Katastru i Inwentaryzacji nie wpłynęły jeszcze propozycje podziałów gruntów np. z SM Retkinia - Południe.

- Podejrzewam, że sprawa tej spółdzielni zamknie się dopiero za pół roku - dodaje Janusz Sujka.

Tymczasem nastroje spółdzielców są w niej coraz bardziej gorące. Od kilku miesięcy chcą oni doprowadzić do odwołania swojego prezesa. Jednak Stanisław Wierzejski, prezes SM Retkinia - Południe, twierdzi, że nie jest winien opóźnieniom, bo regulację stanu prawnego gruntów rozpoczął już w 2001 roku. Natomiast nowelizacja ustawy o spółdzielniach z tamtego roku spisała dotychczasową pracę na straty.
* * * * *
SM im. Jagiełły zakończy uwłaszczenia już jutro! Najszybciej z uwłaszczeniem uporała się SM im. Jagiełły, która 28 lutego zrealizuje ostatnie wnioski o wykup mieszkań. Regulację gruntów rozpoczęła w 2001 r. Pozostało jej tylko 12 nieruchomości, których losy ważą się głównie w sądach. Działki te mają być przejęte z tytułu zasiedzenia. W Łodzi skomunalizowanych jest 99 proc. gruntów, więc nic nie stoi na przeszkodzie do uwłaszczeń.


Źródło: POLSKA Dziennik Łódzki


Newsletter
Informacje z rynku
zarządzania,
Zapisz się do newslettera.

E-mail:
Imię:
Panel użytkownika
Login: Hasło:
Znajdź artykuł
zaawansowane    
Partnerzy Portalu
Copyright © 2005-2008 Zarzadcy.com.pl