Skrzynki pocztowe zgodne z europejską normą(01-02-2008 08:05)
Właściciele i administratorzy budynków nie chcą wymieniać skrzynek pocztowych na zgodne z europejską normą. Może to zablokować dostarczanie listów przez niezależnych operatorów
Do 24 sierpnia w budynkach wielorodzinnych powinny wisieć euroskrzynki, które umożliwiają wrzucanie przesyłek różnych operatorów, a nie tylko Poczty Polskiej.
Artykuł 90 prawa pocztowego (DzU z 2003 r. nr 130, poz. 1188 ze zm.) dał właścicielom budynków na wymianę skrzynek aż pięć lat.
– Nie wszyscy zdążą, chociaż w ostatnich miesiącach skrzynek wymienia się więcej – mówi Rafał Brzoska, prezes operatora InPost. Firma wysyła informacje o obowiązku wymiany do właścicieli nieruchomości, oferuje im też euroskrzynki. – O opornych będziemy donosili Urzędowi Komunikacji Elektronicznej. Urząd może wydać nakaz wymiany skrzynek – zapowiada.
Ile to kosztuje
Stare skrzynki są najczęściej własnością Poczty Polskiej, nowe będą należeć do właścicieli budynku, czyli przede wszystkim do członków wspólnot mieszkaniowych, spółdzielni mieszkaniowych, gmin i kamieniczników. I to oni będą musieli za nie zapłacić. Nowych skrzynek nie muszą wieszać właściciele domów jednorodzinnych, jeśli stare mają odpowiednie wymiary.
Firmy, które zajmują się wymianą, pobierają pieniądze za każdą skrytkę osobno. – Koszt najtańszej z montażem wynosi 44 zł, najdroższej – 57 zł, dodatkowo trzeba zapłacić 22 proc. VAT. Cena skrytki bez montażu jest niższa i wynosi od 37 do 50 zł plus VAT – mówi Stanisław Dyrek, właściciel firmy Profus z Krakowa.
Pieniądze wyrzucone w błoto
Większość właścicieli i zarządców nieruchomości wie, że mają obowiązek wymienić skrzynki. Nikt się tym jednak specjalnie nie przejmuje i tylko nieliczni zamierzają powiesić skrzynki dostosowane do wymogów unijnych. – Wiele osób z trudem płaci za mieszkanie, inne od dawna tego nie robią – tłumaczy Aleksandra Kurzawczyk, prezes Polskiej Federacji Organizacji Zarządców i Administratorów. – Jak więc mam ich zmusić do wymiany? – W nowych budynkach nie ma problemów, wiszą już euroskrzynki – mówi Jacek Łapiński, dyrektor Gdańskiego Zakładu Nieruchomości Komunalnych i Zarządu Budynków administrującego 3,5 tys. budynków, w których Gdańsk jest właścicielem części lokali.
– Gorzej jest we wspólnotach istniejących w starych domach. Właściciele powinni podjąć uchwałę w tej sprawie, ale nie chcą – dodaje Łapiński. – Skrzynki, według nich, są dobre, po co więc mają wieszać nowe. Nie ma też żadnej sankcji karnej za ignorowanie przepisów.
Podobnego zdania są właściciele kamienic, którzy muszą zapłacić za skrzynki. – Wielu lokatorów nie ma nawet za co przeprowadzić niezbędnych remontów – mówi Helena Perlicka, prezes Stowarzyszenia Właścicieli Nieruchomości.
Część euroskrzynek niestety ma wady. Łatwo z nich wyjąć listy, bo mają duże otwory wrzutowe. Przytrafiło się to Witoldowi Klausowi mieszkającemu na stołecznym Tarchominie. Tuż po wymianie skrzynek na nowe zginęły mu dwie przesyłki z płytami CD i książkami kupionymi w Internecie.
Od sierpnia nowe skrzynki zamiast starych
Nowe skrzynki muszą umożliwiać wrzucanie przesyłek przez wszystkich operatorów, a nie tylko Pocztę Polską. W części bloków są już takie skrzynki, np. w zasobach warszawskiej spółdzielni Wardom na ulicy Przy Agorze. W innych spółdzielniach jest gorzej. SM Bródno w Warszawie w jednym z nowych budynków (z 2003 r.) przy ulicy Turmonckiej ma nadal stare skrzynki. Kilka miesięcy temu pojawiły się na nich jedynie napisy: „Własność Poczty Polskiej”.
Źródło : Rzeczpospolita