Przypomnijmy, że nowelizacja przyjęta w wersji sejmowej preferuje bezpośredni udział członków spółdzielni w podejmowaniu decyzji. Zniknęłyby grupy członkowskie i zebrania przedstawicieli. Najważniejsze decyzje musiałyby zapadać na walnych zgromadzeniach, na które wstęp
mieliby wszyscy członkowie spółdzielni.
W dużych spółdzielniach - liczących powyżej 500 członków
- walne zgromadzenia byłyby podzielone na kilka części.
Likwidacja zebrań przedstawicieli i dzielenie walnego zgromadzenia na części nie podoba się działaczom spółdzielczym. W piątek podczas obrad Senackiej Komisji
Gospodarki Narodowej namawiali do zachowania obowiązujących od wielu lat regulacji. Ich zdaniem
walne zgromadzenie w częściach nie będzie dobrze
funkcjonowało. „Utrzymanie takiego rozwiązania spowoduje niemożność podejmowania najistotniejszych decyzji" - przekonywał Tadeusz Kowalski, prezes Konińskiej
SM, w liście do senatorów. - Większość uchwał nie zostanie podjęta ze względu na sprzeczne interesy mieszkańców skupionych w różnych częściach - mówiła Genowefa Ferenc, szefowa rady nadzorczej Kaliskiej SM. - W spółdzielni molochu, gdy ktoś odwoła się od uchwały rady nadzorczej o wykluczeniu za zaleganie z opłatami, będzie zmuszony nawet przez 20 dni chodzić na wszystkie części walnego zgromadzenia i tłumaczyć, dlaczego nie mógł płacić za mieszkanie - ironizował Jerzy Jankowstó z Krajowej Rady Spółdzielczej. Również Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych RP proponował, aby zachować zebrania przedstawicieli.
Potrzeba więcej czasu
Walne zgromadzenia podzielone na części nie budzą też entuzjazmu senatorów. Podczas obrad komisji kilku z nich zapowiedziało, że złoży poprawki przywracające zebranie
przedstawicieli. Nawet sejmowy sprawozdawca ustawy pos. Grzegorz Tobiszowski przyznawał, że trzeba jeszcze raz przemyśleć, czy walne zgromadzenie podzielone na części to dobre rozwiązanie. Przekonywał senatorów, aby rozważyli,
czy nie zachować obowiązujących regulacji. Zastrzeżenia zgłaszało też
Biuro Legislacyjne Senatu.
Prawnicy biura wątpili, czy w spółdzielniach
liczących kilka czy kilkadziesiąt tysięcy członków tak zorganizowane walne zgromadzenie będzie zdolne podjąć jakąkolwiek uchwałę, gdy będzie kilka sprzecznych
stanowisk w tej samej sprawie. Wiceminister budownictwa Wojciech Bosak proponował zaś, aby zapisy o walnym zgromadzeniu przeprowadzanym w kilku częściach
obowiązywały dopiero od 2009 r. - Spółdzielnie muszą
mieć czas, aby się dostosować organizacyjnie - tłumaczył.
Mnóstwo poprawek
Większych sporów w Senacie nie budzą na razie najbardziej radykalne zmiany - możliwość wykupu mieszkań lokatorskich (których jest około 900 tyś.) za niewielką odpłatnością,
maksymalnie kilkuset złotych, a także kary dla członków władz spółdzielni. Jankowski prosił jednaksenatorów, aby odsunęli w czasie rozliczanie kosztów odrębnie dla każdej nieruchomości. - Mieszkańcy w nowych blokach płacą na fundusz remontowy, mimo że ich budynki nie wymagają jeszcze napraw, a osoby w starych zasobach nie dadzą rady zgromadzić wystarczających środków na remonty. Spółdzielniom grożą przez to liczne konflikty - twierdził. Zaproponował więc, aby oddzielne ewidencje wprowadzić od i stycznia 2008 r., a najlepiej dać na to spółdzielniom j eszcze trzy lata. Komisja przyjęła ostatecznie około 50 poprawek, głównie kosmetycznych. Senatma obradować nad nowelizacją już na rozpoczynającym się w środę posiedzeniu.
O czym decyduje zgromadzenie
W spółdzielniach mieszkaniowych walne zgromadzenie jest najwyższym organem decyzyjnym. W większych spółdzielniach - decyduje o tym statut - walne zgromadzenie zastępuje zebranie przedstawicieli.
Tylko te organy zajmują się m.in.:
• zmianami statutu spółdzielni,
• odwołaniami od uchwał rady nadzorczej (np. o wyrzuceniu kogoś że spółdzielni za zaległości w płaceniu za mieszkanie), m podziałem spółdzielni lub jej likwidacją,
• ustaleniem maksymalnego limitu zadłużenia spółdzielni,
• wydawaniem zgody na kupno bądź sprzedaż spółdzielczych nieruchomości, m zatwierdzaniem sprawozdań rady nadzorczej, udzielaniem absolutorium członkom zarządu spółdzielni.
MICHAŁ KOSIARSKI
Rzeczpospolita