Złożyłem wniosek o przekształcenie mieszkania lokatorskiego. Wniosek został zatwierdzony w administracji spółdzielni, ale jednocześnie oznajmiono mi, że muszę zapłacić jeszcze 1,2 tys. zł z tytułu termomodernizacji budynku. Z tego, co wiem, spółdzielnia nie może uzależniać przekształcenia od uzupełnienia takich dopłat - pisze w liście do Gazety Prawnej Jarosław Tokarczuk z Warszawy.
Nieobowiązujący już przepis art. 12 ust. 1 pkt 2 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych uzależniał przekształcenie mieszkania lokatorskiego od spłaty przypadającego na lokal uzupełnienia wkładu mieszkaniowego z tytułu modernizacji budynku. Taki wymóg został rzeczywiście zniesiony ostatnią nowelizacją ustawy. Od 31 lipca tego roku przekształcający się członkowie nie mają obowiązku spłacać takich zobowiązań przed podpisaniem umowy przeniesienia własności lokalu.
Przepis jest wyraźny, jednak w praktyce sprawa jest dużo bardziej skomplikowana.
- Jeżeli ktoś chce się wyodrębnić, a jego budynek jest obciążony hipoteką przymusową zabezpieczającą kredyt na docieplenie budynku, to przekształcenie jest niemożliwe. Hipoteka ciąży na budynku i żeby ją znieść, spółdzielnia musi spłacić dług bankowi. Można, co prawda, przenieść hipotekę na inny blok, ale zapewne nikt ze spółdzielców na to się nie zgodzi - tłumaczy Ryszard Strzałkowski ze Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego Nasza Własność.
Niektórzy spółdzielcy nie ukrywają swojego zdumienia całą sytuacją i zastanawiają się, skąd wzięła się hipoteka obciążająca ich wkłady mieszkaniowe (budowlane).
- Prawda jest taka, że większość z nich do tej pory nie interesowała się życiem spółdzielni i dopiero niedawno uświadomiła sobie, że tutaj chodzi o ich pieniądze. Na kredyt zgodzili się przecież sami członkowie lub ich przedstawiciele. Gdyby wcześniej przewidzieli konsekwencje swoich decyzji, mogliby poszukać innego rozwiązania - podkreśla Ryszard Strzałkowski.
- Docieplenie bloku można było traktować zarówno jak modernizację, jak i remont. Zależało to od tego, skąd spółdzielnia brała pieniądze na inwestycje - z funduszu remontowego czy też z kredytu obciążającego nieruchomość - mówi Jerzy Łuszczek, dyrektor Polskiego Stowarzyszenia Budowniczych Domów.
W przypadku gdy docieplenie było finansowane z funduszu remontowego, spółdzielnia nie ma teraz prawa ubiegać się o ostateczną spłatę przed przekształceniem. Jednak gdy wyodrębniający się po 31 lipca członek został wprowadzony w błąd i dopłacił spółdzielni za docieplenie, to może domagać się zwrotu teraz nienależnych opłat. Gdy spółdzielnia nie będzie chciała oddać pieniędzy, można skierować sprawę na drogę sądową.
25 proc. kwoty kredytu zaciągniętego przez spółdzielnię mieszkaniową na termomodernizację bloków spłaca Bank Gospodarstwa Krajowego
Źródło: Gazeta Prawna