Niszowe oferty lokali dla bogatych klientów(29-01-2008 09:20)
Lofty to wyjątkowe nieruchomości dla nietuzinkowych klientów. Jako inwestycja długoterminowa mogą się okazać zyskowne
Przędzalnia, browar, stocznia lub stara łaźnia – wiele osób chciałoby zamieszkać w miejscach z klimatem i duszą, zwłaszcza jeśli lokum po aranżacji staje się luksusowym apartamentem – a takich ofert w Warszawie ciągle jest mało.
– W pierwszej kolejności w takich miejscach kupować chcą ludzie zamożni, często związani z show-biznesem. Jednak nie zawsze naszą rodzimą bohemę artystyczną stać na zakup tak drogich lokali. Za to, podobnie jak w wypadku apartamentów, lofty kupują inwestorzy – mówi Paweł Urban z Home Broker.
Oczekiwane projekty
W przeciwieństwie do rynku apartamentów, które coraz mocniej wkraczają do krajobrazu Warszawy, lofty to zupełna nowość. A każda nowość i próby przełamania standardów mają zarówno swoich gorących zwolenników, jak i przeciwników. Czy tego typu oferty mają szansę podbić serca klientów szukających mieszkania o niebanalnym rozwiązaniu?– Lofty zyskują w ostatnim czasie przychylność potencjalnych klientów i przedstawicieli branży, a zapowiadane projekty są oczekiwane z dużą niecierpliwością – zapewnia Marcin Jańczuk, dyrektor do spraw rozwoju w agencji Polanowscy Nieruchomości.
Jednocześnie Paweł Urban zwraca uwagę, że nie każde lokum zasługuje na to miano.
– Niestety zdarza się, że lofty pozostają loftami tylko z nazwy. Dlatego decydując się na taką formę mieszkania, należy uważnie przyjrzeć się wizualizacjom i dokumentacji technicznej. Charakterystycznymi cechami prawdziwych loftów są m.in. duże okna, najlepiej od sufitu do podłogi, oraz bardzo wysokie pomieszczenia, znacznie wyższe niż w tradycyjnym budownictwie – dodaje Paweł Urban.
Na inwestycje
Z drugiej strony, moda na lofty prędzej czy później przeminie. I o ile osoby, które kupiły je po to, by w nich zamieszkać, mogą pozostać niewzruszone na kolejne trendy, o tyle trudno dziś jednoznacznie stwierdzić, czy w tego typu projekty warto inwestować.– Co prawda, jest to bardzo atrakcyjna i pożądana na rynku forma nieruchomości, jednak koszt adaptacji budynków fabrycznych do celów mieszkalnych jest bardzo wysoki, co bezpośrednio przekłada się na cenę. Bardzo wysoka cena zakupu w sytuacji stabilizacji rynkowej powoduje, że możemy mieć problem z uzyskaniem oczekiwanej stopy zwrotu przy sprzedaży. Chyba że lokal, który zakupimy, będzie w pewien sposób wyjątkowy, unikatowy – twierdzi Paweł Urban.
Z drugiej strony projekty tego typu w Warszawie należą do sporadycznych przypadków – inwestycje można właściwie policzyć na palcach jednej ręki.– Sądzę, że unikatowość tego typu produktów sprawi, że w przyszłości mogą być to poszukiwane nieruchomości, choć należy pamiętać, że grupa potencjalnych nabywców wywodząca się zapewne spośród osób zainteresowanych zakupem apartamentów może być dość wąska – mówi Marcin Jańczuk.
Zarówno w Warszawie, jak i w Żyrardowie ceny loftów są wyższe niż średnie stawki mieszkań w podobnych lokalizacjach. – Na razie trudno ocenić opłacalność tego typu inwestycji, chociażby z powodu braku obrotu tego typu nieruchomościami na rynku wtórnym – zauważa Jańczuk. Jednak jego zdaniem tego typu projekty czeka dobra passa. – W przypadku Warszawy staną się konkurencją dla typowych apartamentów i mieszkań o podwyższonym standardzie – zapewnia.
Również zdaniem Pawła Urbana warto inwestować w lofty właśnie w największych miastach, gdzie nie brakuje potencjalnych nabywców z zasobnym portfelem.
– Pamiętajmy jednak, że czasy błyskawicznego zysku minęły. Sytuacja jak z loftami Scheiblera w Łodzi się już nie powtórzy i jest to inwestycja raczej długoterminowa – zaznacza Paweł Urban.
Źródło : Rzeczpospolita