Wycinkę wiekowych, ogromnych drzew osłaniających go od ruchliwej Wisłostrady zauważył nasz czytelnik. - Przejeżdżałem tamtędy rano rowerem i aż żal było patrzeć. Przecież te drzewa były naturalną barierą dźwiękochłonną dla hałasu z jezdni - relacjonuje.
Drewnianymi palisadami osłonięto wiele wysokich drzew bliżej starorzecza na Kępie i mostu nad wodą prowadzącego w stronę Gwiaździstej. - Żeby nie uszkodzić kory podczas prac. Tu naprawdę będzie pięknie - tak zdenerwowanych spacerowiczów uspokajali pracownicy firmy zatrudnionej do wycinki.
- Drzewa wzdłuż Wisłostrady zastąpi wał. Podwyższy poziom skarpy, by odizolować park od hałasu - dowiedzieliśmy się od rzecznika urzędu Żoliborza Andrzeja Kawki. Dodał, że to pierwszy etap modernizacji parku na Kępie Potockiej, która potrwa dwa lata. Jak twierdzi, drzewa i tak kwalifikują się do wycinki: - Są stare i chore. Niektóre grożą zawaleniem. Wycinając je, unikniemy niebezpieczeństwa. A na ich miejscu posadzimy 300 nowych. Niektóre z nich są już całkiem spore, kilkunastoletnie. Zaznacza jednak, że władze Żoliborza nie zamierzają całkowicie zadrzewiać Kępy Potockiej: - Zależy nam na zachowaniu plenerowego charakteru parku. Nadal będzie tam można urządzać pikniki.
Za dwa lata na Kępie Potockiej ma powstać kilka placów zabaw, tor crossowy z 12 przeszkodami, będą wysypane dodatkowe alejki żwirowe i dostawione nowe ławki. W drugim etapie modernizacji w części graniczącej z Bielanami powstanie skate park i - jak obiecuje rzecznik - staną sanitariaty.
Źródło:
gazeta.pl