Wg ustawy o własności lokali (dalej: ustawa) wspólnota może nabywać prawa, zaciągać zobowiązania, pozywać i być pozywana. Prawo nie przyznaje osobowości prawnej wspólnocie mieszkaniowej. Jest ona tzw. ułomną osobą prawną. Wyposażona jest w zdolność prawną jedynie w zakresie legalnego celu wspólnoty mieszkaniowej. Wszystkie czynności dokonywane przez wspólnotę powinny być oceniane w tym świetle. Celem istnienia wspólnoty mieszkaniowej jest zarząd nieruchomością wspólną. W tym zakresie, wspólnota nabywa prawa oraz zaciąga zobowiązania do własnego majątku, a nie majątku wspólnego właścicieli lokali. Wspólnota nie może zawrzeć skutecznie umowy najmu lokalu, jeśli nie jest to konieczne dla prawidłowego korzystania z nieruchomości wspólnej. Czynność taka powinna zostać oceniona jako nieważna. Dopuszczalne jest natomiast zawarcie przez wspólnotę umowy najmu parkingu, jeśli jest to niezbędne dla prawidłowego korzystania z nieruchomości wspólnej i służy członkom wspólnoty.
Na gruncie prawa cywilnego wspólnota ma zdolność sądową oraz procesową. Trzeba pamiętać, że tylko w takich sprawach, które dotyczą zarządu nieruchomością wspólną. Wspólnota mieszkaniowa nie może zatem dochodzić roszczeń odszkodowawczych związanych z wadami fizycznymi nieruchomości wspólnej wobec sprzedawcy odrębnej własności lokalu mieszkalnego. Wyjątkowo wspólnota mogłaby ich dochodzić, jeśliby właściciel lokalu scedował je na nią. Wspólnota może być też stroną w sporze sądowym między nią a jej członkiem. Ustawa przewiduje możliwość zaskarżenia przez właściciela lokalu uchwały wspólnoty do sądu z powodu jej niezgodności z przepisami prawa lub z umową właścicieli lokali albo jeśli narusza ona zasady prawidłowego zarządzania nieruchomością wspólną lub w inny sposób narusza jego interesy.
Z kolei wspólnota może wytoczyć powództwo zawierające żądanie sprzedaży lokalu w drodze licytacji, jeśli jego właściciel długotrwale zalega z zapłatą należnych opłat. Inną przesłanką uzasadniającą takie żądanie wspólnoty jest wykraczanie przez właściciela lokalu w sposób rażący lub uporczywy przeciwko porządkowi domowemu albo jego zachowanie czyniące korzystanie z innych lokali lub nieruchomości wspólnej uciążliwym.
Wspólnota może być również stroną w postępowaniu administracyjnym, jednakże tylko w sprawach związanych z zarządem nieruchomością wspólną. W takim wypadku od udziału w tym postępowaniu wyłączeni są jej poszczególni członkowie. Wyjątkowo, w postępowaniu tym, obok wspólnoty, mógłby wystąpić samodzielnie jej członek, jedynie jeśli wykazałby swój własny interes prawny, odmienny od interesu ogółu właścicieli, który czyniłby go stroną postępowania. Wspólnota, bez szczególnego upoważnienia, nie może zastępować swojego członka jako strony postępowania w sytuacji, jeśli posiada on swój własny interes prawny, nie związany z nieruchomością wspólną i sprawa nie dotyczy interesu prawnego wszystkich członków wspólnoty.
Autor jest aplikantem radcowskim w Kancelarii BSO Prawo & Podatki we Wrocławiu
Zasadą jest to że to zarząd proponuje jakiekolwiek remonty czy naprawy wiec nie ma się co dziwić i w tym przypadku.
>Czy była Pani na tym zebraniu? Po to są właśnie zebrania wspólnoty, tam jest miejsce na omawianie >spraw i przekonywanie czy coś jest zasadne czy nie. Tam też jest miejsce na wolne wnioski i >propozycje.
I tu się zgadzam z przedmówcą. Nieobecni na zebraniu, nie maja z reguły racji i często po prostu się czepiają.
>Tam jest miejsce na zaproponowanie przeniesienia śmietników o ile to możliwe i o ile znajdzie >większościowych zwolenników tego pomysłu. Nie wiemy czy droga dojazdowa jest na terenie >wspólnoty, czy poza, co jest w księdze wieczystej nieruchomości, gdzie kończy się działka?Po to są >rozmowy, pewnie jest też jakaś osoba zarządzajaca/administrujaca osiedlem, najpierw trzeba się >dowiedzieć jakie były treści uchwał, co zostało zrobione a co nie i dlaczego.
W pełni się zgadzam z tym stwierdzeniem
Pozdrawiam.
Rozumie tak jak wielu tutaj piszących ale by uzyskać potrzebną odpowiedź trzeba zdać konkretne i uściślone pytanie.
Bo nie można odpowiedzieć na pytanie które może dać jak w tym przypadku bardzo wiele niezwiązanych z myślą zapytania, odpowiedzi.
Pozdrawiam.
Moje pytania do Zarzadu to:naprawienie drogi dojazdowej do naszego osiedla,wyglada gorzej jak se szwajcarski to jest makabra,Zarzad ma w planie zrobienie bramy wjazdowej na osied;le z automatycznym zamykaniem,to wogole jest nam niepotrzebne,poniewaz jest to duze osiedle majace 1500 mieszkan koszt potworny a do tego kazdy bedzie musial placic za pilota jak rowniez podlacenie do domofonu aby gosci wpuscic na osiedle ma to kosztowac 50 tys zl.Nastepna sprawa to przeniesienie smietnikow ,poniewaz znajduja sie blisko okien /odleglosc wynosi 9m/ potworny smrod w lecie.Bylana to uchwala w zeszlym roku,ale niestety zarzad tego nie wykonal,zamiast tego to zrobili artystyczne plotki ktore sa zbyteczne za potworna kase.
Panie Januszu chyba nie rozumie Pan sprawy.Od czego jest Zarzad?????
Czasami się po prostu nie da.Tak jest na moim przykładzie.Zarząd nie chce rozmawiać, nie podejmuje żadnej dyskusji, na pisma też nie odpowiada, nawet ich nie odbiera.Koło się zamyka.Reszta właścicieli niezainteresowana.Na zebraniach się nie da, bo tylko ja zabieram głos, a reszta nie wie o co chodzi. To są problemy wspólnot.
Wiem można do sądu o ustanowienie zarządcy, ale to długo trwa.
Pozdrawiam.
Wysyłając pismo do zarządu, możemy określić termin, w jakim życzymy sobie otrzymać odpowiedź i najlepiej warto przy tym podać również jej formę, która nam najbardziej odpowiada. Wtedy właśnie do sposobu liczenia ustalonych przez strony terminów zastosujemy przepisy kodeksu cywilnego (art. 111 k.c. i nast.). Jeśli spodziewamy się, że sprawa może znaleźć swój epilog w sądzie, doradzam zachowanie formy pisemnej.
Jeżeli natomiast nagminnie nie otrzymujemy odpowiedzi na pisma, które wysyłamy do zarządu, to musimy się zastanowić, czy nie trzeba podjąć uchwały o odwołaniu takiego zarządu. Taką możliwość daje nam ustawa o własności lokali. Zgodnie, bowiem z jej art. 20 ust. 2, zarząd lub poszczególni jego członkowie mogą być w każdej chwili na mocy uchwały właścicieli lokali zawieszeni w czynnościach lub odwołani.
Zdarza się też, że członkowie zarządu wypierają się słów, które wcześniej wypowiedzieli. Sam, więc stosuję kontakt pisemny gdyż wielu przypadkach nie raz uratowała mój tyłek i uważam, że jest to najlepsza metoda kontaktowania się z zarządem. Łamanie ustawy o własności ze strony zarządu jest nagminne w wielu wspólnotach.
W mej wspólnocie mimo mego sprzeciwu dwukrotnie ocieplano budynek. Sprzeciw ustny i tak niewiele wskórał, ale przynajmniej mam na piśmie, że jako jeden z nielicznych byłem przeciw tej chybionej inwestycji.
Pozdrawiam.
Pytałam na forach jak sobie z tym poradzić to dostałam takie odpowiedzi: trzeba wymienić zarząd, nie zawsze da się to zrobić niestety.
Przykro mi, że nie mogę Pani pomóc, ale może wskazówką będzie czego dotyczą Pani pytania do zarządu?
Czy Zarzad moze ignorowac czloow wspolnoty mieszkaniowej???tak wlasnie robi co tylko chce i nie mamy na to zadnego wplywu.Jestem bezradna w tej sprawie.Prosze mi odpowiedziec.Pozdrawiam Teresa
Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie zasady, zawiadom nas o tym. Jeżeli na stronie widzisz błąd, napisz do nas.




dodaj komentarz
śledź artykuł