Zarządzanie
Szukaj firmy: Województwo:
Aktualności
Aktualności z branży
Certyfikaty energetyczne budynków
Property Management
Property Management
Facility Management
Facility Management
Inteligentne Budynki
Systemy alarmowe
Kursy
Świadectwo energetyczne, świadectwa energetyczne
Sprzątanie biur
Sprzątanie biur
Usługi wysokościowe, alpinistyczne, podnośniki
Ubezpieczenia
Ubezpieczenia

Firmy
Modernizacja budynków
Kursy dla rynku komercyjnego
Property Management
Inteligentne Budynki

 
Aktualności z branży
Warto rozmawiać o wieżowcach
2008-02-01 09:07:16
W Gdańsku nie powstał jeszcze żaden prawdziwy drapacz chmur, ale plany ich budowy wywołały już wielkie emocje. Urzędnicy postanowili zapytać mieszkańców o zdanie na temat wieżowców. Jednak internetowa ankieta nie wystarczy, by powstrzymać protesty przeciwko inwestycjom. - Trzeba rozmawiać z mieszkańcami - mówią urbaniści
Wystarczy wejść na stronę internetową Biura Rozwoju Gdańska (www.brg.gda.pl), by móc wypowiedzieć się na temat wieżowców w Gdańsku. W ankiecie urzędnicy pytają m.in. o to, czy mieszkańcy w ogóle są za budową tego typu budynków, a jeśli tak - to w jakich dzielnicach. - Wiemy, że to kontrowersyjny temat - mówi Barbara Pujdak, zastępca dyrektora Biura Rozwoju Gdańska. - Ale Gdańsk rozwija się coraz szybciej. Nie uciekniemy od dyskusji na temat budowy wieżowców.

Ankieta to nie wszystko - równolegle w BRG przygotowywana jest Strategia Lokalizacji Obiektów Wysokościowych - specjalne studium, które ma odpowiedzieć na pytanie, gdzie mogą stanąć wysokie budynki i jakie będzie to miało konsekwencje, np. na panoramę miasta. Ale plany niektórych inwestycji w Gdańsku wyprzedziły już przygotowania planistów. Kiedy oni pracują nad SLOW, w niektórych dzielnicach trwa już gorąca dyskusja, czy zgodzić się na budowę wysokościowców.

Tak jest np. w pasie nadmorskim, gdzie planowana jest budowa wysokiego na 55 m hotelu (nie więcej niż 200 m od plaży). Ekolodzy i mieszkańcy Zaspy stworzyli już silny ruch sprzeciwiający się tej inwestycji - mają stronę w internecie (www.pasnadmorski.zieloni.pl), zbierają podpisy pod protestem, zdobyli poparcie części radnych rządzącej miastem Platformy Obywatelskiej. Podobnie jest na ul. Piekarniczej na Morenie, gdzie budowę osiedla z dwoma wieżowcami planuje firma Robyg. Tam mieszkańcy protestują, bo plany nie przewidywały budowy wysokich budynków, obawiają się też paraliżu komunikacyjnego dzielnicy.

Protesty odnoszą sukcesy - zarówno w przypadku inwestycji Robyga, jak i hotelu przy plaży, projekty planów zagospodarowania przestrzennego zostały zdjęte z sesji rady miasta.

A to dopiero początek: Hossa planuje na Przymorzu budowę wysokiego na 202 m BigBoyBuilding. O konkretnych planach budowy wieżowców mówi się także na Morenie, we Wrzeszczu i na terenach postoczniowych. Każda z tych inwestycji to potencjalny punkt zapalny dla kolejnych protestów.

Co na to inwestorzy?

 - Moim zdaniem pokutują mity z przeszłości. Wielu ludziom wysokościowce kojarzą się z blokami budowanymi za komuny - uważa Jerzy Okoński, dyrektor w firmie Robyg Morena. - A przecież nowoczesne wysokościowce to wysoka jakość, przestrzeń i poczucie wolności.

Niektórzy z urbanistów przekonani są, że winni protestom są sami urzędnicy, bo mieszkańcom brak dostępu do wiarygodnych informacji o planowanych inwestycjach. - Mieszkańcy nie wiedzą, jak takie inwestycje wpłyną na wygląd ich dzielnic, na ich codzienne życie - mówi Gabriela Rembosz, członek Towarzystwa Urbanistów Polskich. - W Berlinie podczas zabudowy Potsdamerplatz, największego placu budowy Europy, miasto postawiło tzw. infobox. To budynek, w którym mieszkańcy i turyści mogli zobaczyć, jak będzie wyglądała nowa dzielnica. Takie rozwiązania można przenieść do Gdańska.

Rembosz dodaje, że przy tego typu "wrażliwych" inwestycjach komunikacja z mieszkańcami jest najważniejsza. - Ale dzięki niej jest możliwe przekonanie ludzi nawet do budowy huty w mieście - uważa.

Co ciekawe, większych protestów udało się uniknąć w Gdyni, gdzie powstają Sea Towers - dwie wieże, z których wyższa będzie miała 136 m. - Musieliśmy dyskutować na ten temat z miłośnikami gdyńskich zabytków, ale obyło się bez większych protestów. Chyba dlatego, że mamy jasno określone miejsca, w których dopuszczamy tak wysoką zabudowę - mówi wiceprezydent Gdyni Marek Stępa.

Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto
Informacje z rynku
zarządzania,
Zapisz się do newslettera.

E-mail:
Imię:


Panel użytkownika
Login: Hasło:



Partnerzy Portalu

Copyright © 2005-2008 Zarzadcy.com.pl