![]() ![]() ![]()
|
![]() |
|
Aktualności z branży
Szpetne szafy staną na Ochocie
2008-04-04 10:18:42
Szpaler stumetrowych megabloków chciałby postawić deweloper w okolicach Dworca Zachodniego. W porównaniu z nimi subtelniej wyglądają nawet bloki osiedla Za Żelazną Bramą. - To jeszcze nie jest ostateczny projekt - zastrzega inwestor
Domy mają powstać na 1,8-hektarowej działce pomiędzy Al. Jerozolimskimi a torami kolejowymi. W środku tej nieruchomości stoi już 88-metrowy biurowiec. To tzw. solniczka zbudowana przez poprzedniego, tureckiego właściciela tego terenu. Planował on tu budowę pięciu takich "solniczek", miał nawet pozwolenie na budowę, ale popadł w tarapaty finansowe. Inwestycja utknęła po wybudowaniu pierwszego budynku oraz części garaży i fundamentów dla następnych.
Takie szpetne bloki Nowy inwestor (spółka Capital Park) chciałby na tej działce postawić cztery gmachy. Na zachód od "solniczki" miałby powstać ok. 80-metrowy blok (w środku 20-piętrowej bryły znalazłoby się wysokie na sześć pięter kwadratowe wycięcie na zieleń), na wschód - trzy bliźniacze prostokątne wieże liczące po mniej więcej 110 m (mniej więcej tyle, co dawny hotel Forum) nanizane na 11-piętrowy przeszklony łącznik. Stłoczone i ogromne budynki sprawiają wrażenie, jakby inwestorowi zależało wyłącznie na upakowaniu jak największej kubatury na wąskiej działce. - To tak centralna lokalizacja, że sens ma tylko zabudowa intensywna - przekonuje Karol Wasilewski z Capital Park. - Jesteśmy przekonani, że hałas od torów kolejowych nie przeszkodzi ulokować tam mieszkań. Zresztą tylko część powierzchni w budynkach będzie przeznaczona na cele mieszkaniowe. Większość miejsca zajmą biura, powierzchnie usługowe, być może hotel. Cztery planowane budynki łącznie miałyby około 100 tys. m kw. powierzchni użytkowej, czyli tylko nieco mniej niż Pałac Kultury, a dwa razy tyle co mieszczący ok. 350 lokali 30-piętrowy gigantyczny blok Łucka City zbudowany przez JW. Construction na tyłach starej fabryki Norblina. Przy inwestycji Capital Park 16-piętrowe bloki os. Za Żelazną Bramą mogą się wydawać wręcz subtelne. - To jakaś niewiarygodna kubatura, straszne bloki rozbijające skalę otoczenia. Skojarzenie z blokami os. Za Żelazną Bramą rzeczywiście jest uprawnione, ale przecież tamte domy budowano w czasach Gomułki w ramach akcji zapewnienia mieszkań o minimalnej jakości dla ludzi ściągających z prowincji do pracy w Warszawie - przypomina Andrzej Skopiński, architekt i urbanista, członek zespołu, który projektował tamto osiedle w latach 60. Ratusz: estytyki nie oceniamy - To nie jest ostateczny projekt, wszystko się jeszcze może zmienić - zastrzega Agnieszka Wejchert z biura PRC Architekci, które projektuje inwestycję dla Capital Parku. - Robiliśmy wszystko, żeby podciągnąć jakość projektu, który w tym miejscu planował poprzedni właściciel. Miały tu stanąć jeszcze cztery "solniczki" nazywane też silosami. Chcemy wykorzystać istniejące konstrukcje tego kompleksu. Inwestor jest dopiero na początku zdobywania pozwoleń w ratuszu. - Staramy się o warunki zabudowy. Liczymy, że inwestycję zaczniemy w przyszłym roku, a cały kompleks zrealizujemy w ciągu dwóch-trzech lat - mówi Karol Wasilewski. Ten rejon Al. Jerozolimskich nie ma planu zagospodarowania. Studium zagospodarowania miasta przewiduje jedynie, że budynki nie mogą być niższe niż 30 m. - Ale raczej nie mogą być wyższe niż 100 m, nie zgodzi się na to Urząd Lotnictwa Cywilnego - twierdzi Marek Mikos, naczelny architekt miasta. Przypomina: - Nie możemy oceniać estetyki proponowanej inwestycji. Jeżeli tylko budynki będą spełniać warunki techniczne, m.in. zapewniać dostęp do światła, nie będziemy mogli się na nie nie zgodzić. Źródło: www.rnw.pl |
Panel użytkownika
Partnerzy Portalu
|