|
Aktualności z branży
Kto pierwszy do wieżowca na pl. Zawiszy
2008-05-05 09:37:26
Ratusz przymierza się do schowania Al. Jerozolimskich w tunelu pod pl. Zawiszy. Inwestycję miałby pomóc sfinansować wieżowiec gabarytów Marriotta, który mógłby powstać na stropie tunelu. Jednak urzędnicy już zgodzili się na inny wieżowiec tuż obok uniemożliwiający powstanie drapacza chmur na tunelu
Usunięcie Alei Jerozolimskich z powierzchni ziemi ma pomóc w udrożnieniu pl. Zawiszy i wykreowaniu zachodniego odcinka wygodnej wewnętrznej obwodnicy miasta od dawnego ronda Babka aż do trasy Łazienkowskiej. Wiceprezydent Jacek Wojciechowicz przyznaje, że to rozwiązanie ma wiele zalet. Jest stosunkowo tanie, a na dodatek jego koszty miasto mogłoby sobie zrekompensować, wystawiając na przetarg ziemię nad tunelem. Jej cena byłaby liczona w dziesiątkach milionów złotych, bo mógłby na niej powstać wieżowiec o wysokości co najmniej 130 metrów (mniej więcej tyle co hotel Marriott).
Jednak ratusz wydał już warunki zabudowy dla 130-metrowego biurowca tuż obok, na miejscu dzisiejszego trójkątnego parkingu między Grójecką a Jerozolimskimi. 35-piętrowy budynek przypominający sylwetką szpulkę nici zaprojektowała pracownia JEMS Architekci. Żeby ten budynek mógł powstać, konieczna byłaby zmiana przebiegu ul. Grójeckiej: ulica zniknęłaby sprzed hotelu Sobieski i zostałaby przysunięta do Jerozolimskich, skręcając za nowym biurowcem i wchodząc w dotychczasowy przebieg zaraz za hotelem.
- To prawda, wieżowce i związane z nimi układy drogowe wykluczają się wzajemnie - przyznaje Marek Mikos, naczelny architekt miasta. Bagatelizuje jednak znaczenie wydanych warunków zabudowy. - Architekci dostali je już dwa lata temu. Gdyby był inwestor zainteresowany budową obiektu w tym miejscu, to już coś by się działo. A że tak nie jest, to wariant z tunelem wciąż jest możliwy - przekonuje.
Jednak warunki zabudowy są ważne aż do chwili, gdy podważy je plan zagospodarowania. A planu dla pl. Zawiszy po pierwsze jeszcze długo nie będzie - projekt opracowany przez pracownię Andrzeja Kicińskiego utknął w sądach. A po drugie ten plan też umożliwia budowę wieżowca na parkingowym "serku".
- Teren dzisiejszego parkingu jest już jest w prywatnych rękach, a jego właściciele są zainteresowani budową wieżowca - mówi Elżbieta Schmidtke, pośrednik reprezentująca właścicieli gruntu. Nieoficjalnie wiadomo, że do inwestowania na tej działce przymierzał się także belgijski deweloper Ghelamco, dla którego projekt blisko 200-metrowego wieżowca narysowali architekci z pracowni Jaspers & Eyers.
Źródło: Gazeta Wyborcza
|
Partnerzy Portalu
|