Zarządzanie
Szukaj firmy: Województwo:
Aktualnosci
Aktualności z branży
Certyfikaty energetyczne budynków

Property Management
Property Management
Facility Management
Facility Management
Inteligentne Budynki
Systemy alarmowe
Sprzątanie biur
Sprzątanie biur
Usługi alpinistyczne, wysokościowe
Ubezpieczenia
Ubezpieczenia

Firmy
Property Management
Inteligentne Budynki
 
Aktualności z branży
Poleciały głowy za budowę dróg
2008-05-11 11:51:57
Premier wymienia całe kierownictwo Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Po dymisji szefa GDDKiA, zwolniony został jego zastępca. Nie wiadomo na razie, kto maiłby pokierować GDDKiA.
O zmianach w GDDKiA w oficjalnym komunikacie poinformował resort infrastruktury. Janusz Koper szefował Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad od 23 stycznia tego roku. Z kolei jego zastępca Jacek Bojarowicz od 1 stycznia 2006 roku był odpowiedzialny w GDDKiA za proces przygotowania inwestycji drogowych, a następnie za zadania wynikające z rządowego Programu Budowy Dróg Krajowych. Na stronie internetowej GDDKiA na czerwono zaznaczono już ponad 40 projektów drogowych opóźnionych w stosunku do harmonogramu.

Rzecznik ministra infrastruktury Mikołaj Karpiński zapowiedział, że następca Janusza Kopera zostanie wyznaczony w najbliższym czasie. Według nieoficjalnych informacji RMF FM, nowym szefem GDDKiA zostanie Zbigniew Rapciak, dotychczasowy podsekretarz stanu w resorcie infrastruktury.

O dymisje upominał się minister

O dymisję szafa urzędu zajmującego się głównymi drogami starał się szef resortu infrastruktury. Miał on poprosić premiera o zwolnienie urzędnika odpowiedzialnego za brak postępów w budowie dróg - podają media. - W drogownictwie potrzebny jest wstrząs. Będzie trzęsienie ziemi - zapowiedział w piątek rano w TVN CNBC Biznes minister Cezary Grabarczyk. Nie chciał jednak wtedy potwierdzić, czy tym wstrząsem będzie właśnie dymisja szefa GDDKiA.

Rewolucja kadrowa w GDDKiA

Rewolucja w drogownictwie zbiegła się w czasie z planowanym na koniec czerwca zakończeniem negocjacji GDDKiA z prywatnymi firmami o budowie w systemie koncesyjnym odcinków płatnych autostrad - A1 z Grudziądza do Torunia oraz A2 z Nowego Tomyśla do granicy z Niemcami.

Premier Donald Tusk zapowiedział już, że jeśli z koncesjonariuszami nie zostaną uzgodnione dobre warunki cenowe, to zamiast autostrad rząd może zbudować drogi ekspresowe. Takie rozwiązanie może być prostsze i tańsze. Jednak według ekspertów, taka decyzja może spowodować ponad dwuletnie opóźnienie w realizacji projektów.

- Koncesjonariusz otrzymał koncesję w 1997 roku. Od tego czasu minęło już 11 lat i nie osiągnięto porozumienia. Rząd Donalda Tuska nad nim pracuje, ale jeśli do niego nie dojdzie, będzie trzeba szukać nowego rozwiązania - mówił Grabarczyk.

Ekspresówki wyprą autostrady

Minister liczy też na to, iż uda się zmienić też niekorzystne przepisy, które blokują rozwój dróg. - Naszym celem jest wybudowanie 300 dobrych dróg. Trwają negocjacje z koncesjonariuszami - stwierdził minister infrastruktury. Obiecał, że budowane będą i autostrady i drogi ekspresowe.

- Chcemy wybudować ok. 900 km autostrad i ok. 2 tys. dróg ekspresowych. Drogi ekspresowe nie muszą wyprzeć autostrad - dodał. Na pytanie, czy zdążymy przed Euro 2012 odpowiedział: - chcemy się wyrobić przed pierwszym gwizdkiem.

Niepewne chwile przed ministrem

Ciemne chmury gromadzą się także nad głową samego ministra. - Polacy zasługują na dobre drogi. Chcą jeździć szybko i bezpiecznie. Kwestia budowy dróg to zadanie ponad resortowe. wymaga współdziałania resortów: spraw wewnętrznych, środowiska, rozwoju regionalnego i innych - tłumaczył Grabarczyk, próbując uniknąć odpowiedzi na pytanie, czy sam może stracić posadę. Czy czuje się zagrożony? - Tu się uśmiechnę – powiedział minister infrastruktury...

TVN24
Informacje z rynku
zarządzania,
Zapisz się do newslettera.

E-mail:
Imię:


Panel użytkownika
Login: Hasło:



Partnerzy Portalu

Copyright © 2005-2007 Zarzadcy.com.pl