![]() ![]() ![]()
|
![]() |
|
Aktualności z branży
Na wykup własnego biura decydują się małe firmy
2008-02-25 08:48:15
Kupić biuro czy wynająć? Tego typu powierzchnie nabyć nie jest łatwo, bo ich właścicielom bardziej opłaca się lokal dobrze wynająć, niż go sprzedać.
W Warszawie biuro na sprzedaż to oferta unikatowa. Jeśli się pojawia, dotyczy głównie powierzchni 1,5 – 2 tys. mkw. w starych kamienicach. Nowych biurowców firmom się nie sprzedaje. Podobnie jest i w innych miastach.
– Nabyciem biur zainteresowane są małe firmy, głównie z kapitałem polskim. Szukają niewielkich lokali, od 100 do 400 mkw., bardzo często zlokalizowanych na parterze budynków apartamentowych, gdzie np. spółka handlowa oprócz biura może zaaranżować salon pokazowy i być bliżej klienta – opowiada Dorota Ejsmont z King Sturge. – Natomiast zainteresowanie zakupem powierzchni biurowych powyżej 500 mkw. jest niewielkie – dodaje. Kupić czy wynająć Duże firmy i korporacje przeważnie decydują się wynajmować powierzchnię biurową ze względu na swoją strategię. – Posiadanie własnego budynku wiąże się z koniecznością zarządzania nim przez zlecenie tych czynności firmie zewnętrznej lub zatrudnienie licencjonowanego zarządcy budynku. Tymczasem duże korporacje koncentrują się na swojej głównej działalności, która zazwyczaj nie obejmuje zarządzania nieruchomościami – wyjaśnia Dorota Ejsmont. Jak dodaje, wyjątek stanowią firmy ubezpieczeniowe, które inwestują w nieruchomości środki finansowe swoich klientów. Ubezpieczyciele lokują swoje siedziby w nabytych budynkach, często wynajmują ich część innym podmiotom. Mniejsze firmy, które chcą kupić powierzchnię, wychodzą z założenia, że zamiast płacić czynsz, będą spłacać zaciągnięty kredyt. Mają również nadzieję na wzrost wartości nieruchomości w przyszłości. – Jeszcze w połowie lat 90., kiedy w Warszawie pojawiły się pierwsze biurowce, a stawki ich najmu sięgały wówczas 45 dolarów za metr, popyt na zakup powierzchni biurowych był większy. W tamtym okresie często nawet większe firmy decydowały się na zakup własnych biur – zauważa Dorota Ejsmont. Natomiast, jak twierdzi Andrzej Brochocki z Kancelarii Brochocki Nieruchomości, dziś również zdecydowanie bardziej opłaca się mieć własne biura, aniżeli je wynajmować – i to niezależnie od wielkości firmy czy branży, w której przedsiębiorstwo się specjalizuje. – Zawsze lepiej jest zainwestować pieniądze w zakup lokalu i spłacać raty kredytu, niż płacić czynsz najmu, a szczególnie jeżeli prowadzi się stabilną, bezpieczną i długofalową działalność. Istotna jest oczywiście cena danej nieruchomości – zapewnia Andrzej Brochocki. Dodaje, że ok. 10 proc. jego klientów chce kupić biuro. Większy popyt Lokalami na własność interesują się także mniejsze kancelarie notarialne oraz większe firmy produkcyjne i handlowe.– Mali przedsiębiorcy poszukują powierzchni od 100 do 300 mkw. w centrum Warszawy, na Mokotowie i Żoliborzu. Średniej wielkości przedsiębiorcy są zainteresowani kupnem budynków wolno stojących do 1,5 tys. mkw. Większe obiekty najczęściej nabywane są już w celach inwestycyjnych. Na uwagę zasługuje fakt, że fundusze nie są zainteresowane wszystkimi lokalami dostępnymi na rynku. Poszukują lokali ściśle odpowiadających ich oczekiwaniom – muszą to być budynki bez problemów prawnych – opowiada Andrzej Brochocki. Cena powierzchni biurowej zależy oczywiście od lokalizacji oraz jej wielkości. – W przypadku lokali użytkowych należy liczyć się z kosztem przekraczającym 10 tys. złotych za metr. Budynki, głównie wille, które są przeznaczone na biura, mogą kosztować kilka milionów złotych. Dla porównania biurowce wynajęte, które są w całości kupowane przez fundusze inwestycyjne, kosztują około 5,2 tys. euro za 1 mkw. Mam na myśli budynki w wysokim standardzie, znajdujące się w centrum Warszawy – mówi Jarosław Wnuk z King Sturge. Pośrednicy jednak zgodnie twierdzą – podaż biur do sprzedaży jest nikła. Jak bowiem zaznacza Tomasz Puch z Jones Lang LaSalle, właściciele budynków biurowych raczej nie są skłonni do ich sprzedaży. Wolą czerpać zyski z najmu. – Poza tym sprzedaż powierzchni biurowej „na części”, czyli np. kilku przedsiębiorstwom, znacznie utrudni przyszłym właścicielom zarządzanie całym budynkiem – twierdzi. Źródło : Rzeczpospolita |
Panel użytkownika
Partnerzy Portalu
|