Aktualności
Tanie i drogie metody oszczędzania energii
Znaczące oszczędności w zużyciu mogą przynieść nawet niewielkie działania jak zmiana zachowań pracowników. Większe oszczędności można uzyskać dzięki profesjonalnemu audytowi energetycznemu - mówi Mariusz Wojas, dyrektor ds. projektów przemysłowych z Dalkii Polska.
- Do najłatwiejszych działań na rzecz zwiększenia efektywności energetycznej w każdym przedsiębiorstwie należą zmiany zachowań pracowników. To niskokosztowa i bezinwestycyjna metoda polegająca na uświadomieniu pracownikom konieczności działań prooszczędnościowych - mówi Mariusz Wojas, dyrektor ds. projektów przemysłowych z Dalkii Polska.
Podnosząc świadomość pracowników należy rozpocząć od najprostszych rzeczy, takich jak np. wyłączanie światła przy wychodzeniu z pokoju czy zakręcaniu wody przy wyjściu spod prysznica. Pracownikom należy uświadomić, że nawet niewielkie działania mogą przynosić spore oszczędności.
Kolejnym etapem podnoszenia efektywności energetycznej są audyty energetyczne. Mogą one być robione dwojako: jeśli w danym przedsiębiorstwie jest wydział energetyczny zajmujący się np. produkcją energii elektrycznej i ciepła, zarządzaniem mediami energetycznymi i ich zakupem, to ten wydział sam może zaproponować wdrożenie działań energooszczędnych. W takim przypadku mogą pojawić się jednak wątpliwości: jeżeli ktoś pracuje w danym przedsiębiorstwie już od wielu lat to czy jest w stanie zaproponować nowe, skuteczne rozwiązania. Pracownik może obawiać się, że narazi się na zarzut, że przez wiele lat przechodził obok urządzenia i nie widział prostej rzeczy, która przy niskich nakładach szybko się zwraca. Mariusz Wojas ocenia, że tak jak w wielu innych przypadkach opór przed zmiana może spowodować, że pracownicy będą obawiać się wskazywania możliwych zmian w przedsiębiorstwie, aby nie narazić się na zarzut nieudolności ze strony przełożonych, że nie zaproponowali wcześniej działań energooszczędnych. Dlatego dobrym rozwiązaniem jest zdobycie zewnętrznego audytora, którego celem jest wynajdowanie wszelkich możliwych rozwiązań prooszczędnościowych. Może to sporo kosztować, ale przynosi także wymierne korzyści.
- Audyt energetyczny może dotyczyć tylko tzw. elementów miękkich, dotyczących organizacji pracy, ale może dotyczyć także tzw. elementów twardych, gdzie proponowane są konkretne rozwiązania techniczne usprawniające proces produkcji, które jednak będą wiązały się z nakładami inwestycyjnymi - wyjaśnia Mariusz Wojas.
Audytor wylicza okres zwrotu takiej inwestycji i hierarchizuje swoje propozycje od najbardziej do najmniej efektywnościowych. Audytor analizuje cały łańcuch produkcyjny: od źródła energii elektrycznej i ciepła (jeżeli takie istnieje w badanym obiekcie), poprzez przesył energii i ciepła oraz pary technologicznej i sprężonego powietrza, wody, ścieków poprzez emisję różnych substancji aż do odbiorów mediów na poszczególnych urządzeniach. Profesjonalny audytor posiada możliwość i wiedzę, aby wejść w odbiory mediów energetycznych i proces technologiczny danego przedsiębiorstwa lub obiektu, przyglądać się pracy poszczególnych maszyn i zaproponować energooszczędne rozwiązania.
Po przeprowadzonym audycie przedsiębiorstwo otrzymuje pełną informację w oparciu o którą łatwiej jest podjąć decyzję co powinno zostać zrobione w pierwszej kolejności aby osiągnąć jak największe oszczędności.
Jak podkreśla Mariusz Wojas, w przypadku audytów ważnym elementem jest pozytywna wewnętrzna komunikacja w przedsiębiorstwie. Audytor swoje propozycje musi częściowo opierać na analizie danych dostarczonych przez przedsiębiorstwo. Te dane będą mu dostarczali ci sami ludzie, którzy odpowiadają za zarządzanie mediami energetycznymi i brak zrozumienia z ich strony celów i zamierzeń kierownictwa może utrudnić działanie audytora.
Pracownikom należy uświadomić, że audyt nie służy "polowaniu na czarownice" lecz dobru przedsiębiorstwa. Pracownicy odpowiedzialni za energetykę muszą mieć także możliwość krytycznej oceny wyników audytora. Mariusz Wojas zwraca uwagę, że współpraca audytora mającego szerokie spojrzenie, nieskażone pracą w danym przedsiębiorstwie, z pracownikami przedsiębiorstwa znającymi je "od podszewki", jest konieczna. Z końcem audytu wspólnie mają dojść do konkluzji, że propozycje z danej grupy są dobre i należy zastanowić się nad ich wdrożeniem, a inne propozycje nie do końca są odpowiednie i opłacalne.
- Dzięki temu osiągamy stan, kiedy pracownik się angażuje w procesu auditingu i jest współtwórcą wyników audytu. Także audytor jest zadowolony, ponieważ dostarczono mu pełne spektrum danych i końcowa lista zagadnień współpracy będzie lepszej jakości i możliwa do wdrożenia - dodaje Mariusz Wojas.
Ostatni etap to wdrożenie zaleceń wynikających z przeprowadzonego audytu. Do tego etapu niezbędne jest zaangażowanie pracowników odpowiadających za energię w firmie. Wtedy inwestycje nie będą tylko na papierze.
Zdarzają się przypadki, kiedy ze strony przedsiębiorstwa istnieje obawa przed przekazywaniem zewnętrznemu audytorowi wielu informacji dotyczących funkcjonowania firmy. Audytor jest zewnętrzną firmą mogącą chodzić od zakładu do zakładu tej samej branży i proponować podobne rozwiązania. Jak informuje Mariusz Wojas, istnieją trzy rozwiązania mogące zminimalizować ryzyko wypłynięcia kluczowych danych na zewnątrz.
Pierwsze z nich to skorzystanie z usług audytorów o dobrej renomie. Przy wyborze audytora nie należy dążyć do bezwarunkowej minimalizacji ceny i np. korzystać z oferty nieznanej firmy bez historii i referencji. Założeniem powinno być, że jeżeli ktoś korzysta z usług profesjonalnego audytora, znanego na rynku i cieszącego się dobrą opinią, to trudno wtedy mówić o udostępnianiu unikatowej wiedzy o danym przedsiębiorstwie na rynku. To samo można by powiedzieć o wszelkiego rodzaju innych usługodawcach np. prawnikach, doradcach podatkowych, konsultantach inżynieryjnych czy kooperantach zewnętrznych itp. Przy dużej barierze nieufności, dany przedsiębiorca nie będzie w stanie skorzystać z jakiejkolwiek usługi zewnętrznej - ale chyba nie oto chodzi? Oczywiście standardowe klauzule umowne o poufności informacji są konieczne do wpisania.
Drugim wyjściem jest limitowanie dostępu do wiedzy. Najbardziej newralgicznym punktem w większości przedsiębiorstw jest proces technologiczny. Można wtedy audytorowi powiedzieć, aby zajął się np. źródłem energii i ciepła oraz przesyłem mediów energetycznych, ale odbiorami ma się nie zajmować. Tym zajmą się wewnętrzne służby przedsiębiorstwa. W takim przypadku audytor posiądzie "tylko" ogólną wiedzę o produkcji i gospodarce mediami w danym przedsiębiorstwie i odpowiednio jego zalecenia będą się ograniczały do tego zakresu analizy.
Trzecie wyjście to przeprowadzenie audytu energetycznego samodzielnie.
- Nie wierzę w czwarte rozwiązanie, które na rynku próbuje czasami przedsiębiorca wdrożyć. Wtedy dana firma zatrudnia audytora na warunkach wyłączności: mówi, że zapłaci np. dwa razy więcej za audyt, ale audytor w zamian będzie miał zakaz stosowania zaproponowanych rozwiązań w konkurencyjnych firmach - wskazuje Mariusz Wojas.
W jego ocenie tego typu rozwiązania nie funkcjonują dobrze, audytor z reguły na takie propozycje się nie zgadza. Dla niego normalnością jest sprzedawanie usług i wiedzy szerokiemu rynkowi, a nie ograniczanie się do jednego czy dwóch klientów w zamian za wyłączność współpracy.
Źródło: www.wnp.pl
Podnosząc świadomość pracowników należy rozpocząć od najprostszych rzeczy, takich jak np. wyłączanie światła przy wychodzeniu z pokoju czy zakręcaniu wody przy wyjściu spod prysznica. Pracownikom należy uświadomić, że nawet niewielkie działania mogą przynosić spore oszczędności.
Kolejnym etapem podnoszenia efektywności energetycznej są audyty energetyczne. Mogą one być robione dwojako: jeśli w danym przedsiębiorstwie jest wydział energetyczny zajmujący się np. produkcją energii elektrycznej i ciepła, zarządzaniem mediami energetycznymi i ich zakupem, to ten wydział sam może zaproponować wdrożenie działań energooszczędnych. W takim przypadku mogą pojawić się jednak wątpliwości: jeżeli ktoś pracuje w danym przedsiębiorstwie już od wielu lat to czy jest w stanie zaproponować nowe, skuteczne rozwiązania. Pracownik może obawiać się, że narazi się na zarzut, że przez wiele lat przechodził obok urządzenia i nie widział prostej rzeczy, która przy niskich nakładach szybko się zwraca. Mariusz Wojas ocenia, że tak jak w wielu innych przypadkach opór przed zmiana może spowodować, że pracownicy będą obawiać się wskazywania możliwych zmian w przedsiębiorstwie, aby nie narazić się na zarzut nieudolności ze strony przełożonych, że nie zaproponowali wcześniej działań energooszczędnych. Dlatego dobrym rozwiązaniem jest zdobycie zewnętrznego audytora, którego celem jest wynajdowanie wszelkich możliwych rozwiązań prooszczędnościowych. Może to sporo kosztować, ale przynosi także wymierne korzyści.
- Audyt energetyczny może dotyczyć tylko tzw. elementów miękkich, dotyczących organizacji pracy, ale może dotyczyć także tzw. elementów twardych, gdzie proponowane są konkretne rozwiązania techniczne usprawniające proces produkcji, które jednak będą wiązały się z nakładami inwestycyjnymi - wyjaśnia Mariusz Wojas.
Audytor wylicza okres zwrotu takiej inwestycji i hierarchizuje swoje propozycje od najbardziej do najmniej efektywnościowych. Audytor analizuje cały łańcuch produkcyjny: od źródła energii elektrycznej i ciepła (jeżeli takie istnieje w badanym obiekcie), poprzez przesył energii i ciepła oraz pary technologicznej i sprężonego powietrza, wody, ścieków poprzez emisję różnych substancji aż do odbiorów mediów na poszczególnych urządzeniach. Profesjonalny audytor posiada możliwość i wiedzę, aby wejść w odbiory mediów energetycznych i proces technologiczny danego przedsiębiorstwa lub obiektu, przyglądać się pracy poszczególnych maszyn i zaproponować energooszczędne rozwiązania.
Po przeprowadzonym audycie przedsiębiorstwo otrzymuje pełną informację w oparciu o którą łatwiej jest podjąć decyzję co powinno zostać zrobione w pierwszej kolejności aby osiągnąć jak największe oszczędności.
Jak podkreśla Mariusz Wojas, w przypadku audytów ważnym elementem jest pozytywna wewnętrzna komunikacja w przedsiębiorstwie. Audytor swoje propozycje musi częściowo opierać na analizie danych dostarczonych przez przedsiębiorstwo. Te dane będą mu dostarczali ci sami ludzie, którzy odpowiadają za zarządzanie mediami energetycznymi i brak zrozumienia z ich strony celów i zamierzeń kierownictwa może utrudnić działanie audytora.
Pracownikom należy uświadomić, że audyt nie służy "polowaniu na czarownice" lecz dobru przedsiębiorstwa. Pracownicy odpowiedzialni za energetykę muszą mieć także możliwość krytycznej oceny wyników audytora. Mariusz Wojas zwraca uwagę, że współpraca audytora mającego szerokie spojrzenie, nieskażone pracą w danym przedsiębiorstwie, z pracownikami przedsiębiorstwa znającymi je "od podszewki", jest konieczna. Z końcem audytu wspólnie mają dojść do konkluzji, że propozycje z danej grupy są dobre i należy zastanowić się nad ich wdrożeniem, a inne propozycje nie do końca są odpowiednie i opłacalne.
- Dzięki temu osiągamy stan, kiedy pracownik się angażuje w procesu auditingu i jest współtwórcą wyników audytu. Także audytor jest zadowolony, ponieważ dostarczono mu pełne spektrum danych i końcowa lista zagadnień współpracy będzie lepszej jakości i możliwa do wdrożenia - dodaje Mariusz Wojas.
Ostatni etap to wdrożenie zaleceń wynikających z przeprowadzonego audytu. Do tego etapu niezbędne jest zaangażowanie pracowników odpowiadających za energię w firmie. Wtedy inwestycje nie będą tylko na papierze.
Zdarzają się przypadki, kiedy ze strony przedsiębiorstwa istnieje obawa przed przekazywaniem zewnętrznemu audytorowi wielu informacji dotyczących funkcjonowania firmy. Audytor jest zewnętrzną firmą mogącą chodzić od zakładu do zakładu tej samej branży i proponować podobne rozwiązania. Jak informuje Mariusz Wojas, istnieją trzy rozwiązania mogące zminimalizować ryzyko wypłynięcia kluczowych danych na zewnątrz.
Pierwsze z nich to skorzystanie z usług audytorów o dobrej renomie. Przy wyborze audytora nie należy dążyć do bezwarunkowej minimalizacji ceny i np. korzystać z oferty nieznanej firmy bez historii i referencji. Założeniem powinno być, że jeżeli ktoś korzysta z usług profesjonalnego audytora, znanego na rynku i cieszącego się dobrą opinią, to trudno wtedy mówić o udostępnianiu unikatowej wiedzy o danym przedsiębiorstwie na rynku. To samo można by powiedzieć o wszelkiego rodzaju innych usługodawcach np. prawnikach, doradcach podatkowych, konsultantach inżynieryjnych czy kooperantach zewnętrznych itp. Przy dużej barierze nieufności, dany przedsiębiorca nie będzie w stanie skorzystać z jakiejkolwiek usługi zewnętrznej - ale chyba nie oto chodzi? Oczywiście standardowe klauzule umowne o poufności informacji są konieczne do wpisania.
Drugim wyjściem jest limitowanie dostępu do wiedzy. Najbardziej newralgicznym punktem w większości przedsiębiorstw jest proces technologiczny. Można wtedy audytorowi powiedzieć, aby zajął się np. źródłem energii i ciepła oraz przesyłem mediów energetycznych, ale odbiorami ma się nie zajmować. Tym zajmą się wewnętrzne służby przedsiębiorstwa. W takim przypadku audytor posiądzie "tylko" ogólną wiedzę o produkcji i gospodarce mediami w danym przedsiębiorstwie i odpowiednio jego zalecenia będą się ograniczały do tego zakresu analizy.
Trzecie wyjście to przeprowadzenie audytu energetycznego samodzielnie.
- Nie wierzę w czwarte rozwiązanie, które na rynku próbuje czasami przedsiębiorca wdrożyć. Wtedy dana firma zatrudnia audytora na warunkach wyłączności: mówi, że zapłaci np. dwa razy więcej za audyt, ale audytor w zamian będzie miał zakaz stosowania zaproponowanych rozwiązań w konkurencyjnych firmach - wskazuje Mariusz Wojas.
W jego ocenie tego typu rozwiązania nie funkcjonują dobrze, audytor z reguły na takie propozycje się nie zgadza. Dla niego normalnością jest sprzedawanie usług i wiedzy szerokiemu rynkowi, a nie ograniczanie się do jednego czy dwóch klientów w zamian za wyłączność współpracy.
Źródło: www.wnp.pl
Portal Zarządzania Nieruchomościami www.zarzadcy.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych
komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu.
Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie zasady, zawiadom nas o tym. Jeżeli na stronie widzisz błąd, napisz do nas.
Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie zasady, zawiadom nas o tym. Jeżeli na stronie widzisz błąd, napisz do nas.




dodaj komentarz
śledź artykuł