Aktualności
Rodzina nie zamieszka na swoim
W największych miastach w Polsce nie ma nawet co marzyć o rządowej dopłacie do kredytu hipotecznego, bo mieszkania wciąż są za drogie, by kwalifikowały się do programu "Rodzina na swoim". I to mimo, że od nowego roku rząd zmienił jego zasady
Program "Rodzina na swoim" powstał jesienią 2006 r. Miał pomóc małżeństwom lub osobom samotnie wychowującym dziecko w spłacie kredytu mieszkaniowego. Polega na tym, że państwo przez osiem lat "spłaca" połowę odsetek od kredytu hipotecznego. W przypadku 300-tysięcznej pożyczki zaciągniętej na 30 lat, można zaoszczędzić prawie 100 tys. zł. Przez osiem lata rata kredytu z dopłatą wynosi bowiem ok. 1 tys. zł, bez dopłaty 2 tys zł. Program jednak istniał tylko na papierze, bo kwalifikowały się do niego mieszkania o maksymalnej cenie za metr kwadratowy wynoszącej np. 6633 zł (w Warszawie) czy 5274 zł (we Wrocławiu). Tak tanich mieszkań w dużych miastach nie było. Dlatego od nowego roku rząd podniósł maksymalne ceny za metr. W stolicy do 7143 zł, we Wrocławiu do 5679 zł. Jak wynika z raportu opracowanego przez jedną z największych w kraju agencji nieruchomości MetroHouse, rodzinom z dużych miast niewiele to pomogło. Zrobiliśmy analizę mieszkań dostępnych na rynku wtórnym. W takich miastach, jak Gorzów Wlkp., Bydgoszcz, Zielona Góra, Katowice, Toruń, Łódź czy Opole mieszkań kwalifikujących się do programu "Rodzina na swoim", jest mnóstwo. Ale już w miastach dużych: Krakowie, Gdańsku, Wrocławiu i Warszawie, tylko w przypadku nielicznych lokali można starać się o rządową dopłatę - mówi Marcin Jańczuk, rzecznik MetroHouse. Wciąż za drogie są też mieszkania podmiejskie. - Na przykład dla miejscowości w województwie mazowieckim limit za metr kwadratowy ustalono na poziomie 3899 zł. A to oznacza, że w miastach satelickich stolicy rządowy program jest praktycznie wirtualny. W Piasecznie w takiej cenie nie ma w tej chwili żadnych mieszkań na rynku wtórnym, zaś w Legionowie stanowią one zaledwie 1,5 proc. wszystkich ofert - wymienia Jańczuk.
Sytuacja może poprawić się za kilka miesięcy, bo zgodnie z zapowiedziami analityków rynku nieruchomości, ceny mieszkań powinny spadać. - W przypadku niektórych lokali do czerwca można spodziewać się obniżki do 15 proc. - prognozuje Katarzyna Siwek, ekonomistka z Expandera. - Ale moim zdaniem rząd i tak powinien zakwalifikować do programu nieco droższe mieszkania w dużych miastach, bo spadki cen niewiele tu pomogą - dodaje.
Zgadza się z tym Janusz Piechociński z PSL, wiceszef komisji infrastruktury: - - W najbliższym czasie zaprosimy przedstawicieli rządu na posiedzenie komisji i przedyskutujemy tę kwestię. Musimy ożywić rynek nieruchomości w dużych miastach. Jeśli dzisiaj to zaniedbamy, to deweloperzy przerwą budowę nowych osiedli, a jak koniunktura za jakiś czas się poprawi, to znowu wywindują ceny mieszkań. Bo wtedy lokali na rynku będzie niewiele - mówi Janusz Piechociński.
Źródło:www.dom.gazeta.pl
Sytuacja może poprawić się za kilka miesięcy, bo zgodnie z zapowiedziami analityków rynku nieruchomości, ceny mieszkań powinny spadać. - W przypadku niektórych lokali do czerwca można spodziewać się obniżki do 15 proc. - prognozuje Katarzyna Siwek, ekonomistka z Expandera. - Ale moim zdaniem rząd i tak powinien zakwalifikować do programu nieco droższe mieszkania w dużych miastach, bo spadki cen niewiele tu pomogą - dodaje.
Zgadza się z tym Janusz Piechociński z PSL, wiceszef komisji infrastruktury: - - W najbliższym czasie zaprosimy przedstawicieli rządu na posiedzenie komisji i przedyskutujemy tę kwestię. Musimy ożywić rynek nieruchomości w dużych miastach. Jeśli dzisiaj to zaniedbamy, to deweloperzy przerwą budowę nowych osiedli, a jak koniunktura za jakiś czas się poprawi, to znowu wywindują ceny mieszkań. Bo wtedy lokali na rynku będzie niewiele - mówi Janusz Piechociński.
Źródło:www.dom.gazeta.pl
Portal Zarządzania Nieruchomościami www.zarzadcy.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych
komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu.
Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie zasady, zawiadom nas o tym. Jeżeli na stronie widzisz błąd, napisz do nas.
Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie zasady, zawiadom nas o tym. Jeżeli na stronie widzisz błąd, napisz do nas.




dodaj komentarz
śledź artykuł