Aktualności
Klienci bez ochrony
Jeśli deweloper podpisał z bankiem liberalną umowę, poszkodowanym trudno będzie dochodzić swoich praw.
Po kilkunastomiesięcznym zastoju deweloperzy znów zaczynają budować, a na rynek mieszkaniowy wraca ostrożny optymizm. Przeszukując oferty mieszkań do nabycia, klienci mogą natknąć się na wzmiankę, że deweloper ma rachunek powierniczy, który gwarantuje im bezpieczeństwo inwestycji. Niestety, gwarantuje tylko teoretycznie.
Przekonali się o tym klienci spółki Management. Deweloper "przejadł" ich pieniądze, zanim wybudował mieszkania pod Szczecinem, a miał rachunek powierniczy w Banku Ochrony Środowiska (BOŚ). O sprawie pisaliśmy niedawno w "PB".
— Pieniądze miały być deweloperowi wypłacane wyłącznie pod dwoma warunkami: realizacji inwestycji zgodnie z harmonogramem budowy, a także potwierdzenia przez inspektora nadzoru budowlanego stanu realizacji inwestycji i zgodności wykonanych robót budowlanych z dokumentacją projektową — mówi Magdalena Kosobucka, jedna z poszkodowanych.
Sęk w tym, że w umowie zawartej przez dewelopera z bankiem napisano, iż "wypłata z rachunku powierniczego MOŻE być dokonana w transzach". Czyli nie musi. Umowa przewiduje też wykorzystanie pieniędzy na "zapłatę zobowiązań dewelopera z tytułu administracyjnej obsługi realizowanych inwestycji". To pojemne pojęcie.
— Tak ogólny zapis o kosztach administracyjnych to gruba przesada. W praktyce umożliwia pokrycie z rachunku powierniczego jakichkolwiek wydatków związanych z działalnością dewelopera — komentuje Weronika Guerquin-Koryzma z kancelarii prawnej Linklaters.
Źródło: www.nieruchomosci.bp.pl
Przekonali się o tym klienci spółki Management. Deweloper "przejadł" ich pieniądze, zanim wybudował mieszkania pod Szczecinem, a miał rachunek powierniczy w Banku Ochrony Środowiska (BOŚ). O sprawie pisaliśmy niedawno w "PB".
— Pieniądze miały być deweloperowi wypłacane wyłącznie pod dwoma warunkami: realizacji inwestycji zgodnie z harmonogramem budowy, a także potwierdzenia przez inspektora nadzoru budowlanego stanu realizacji inwestycji i zgodności wykonanych robót budowlanych z dokumentacją projektową — mówi Magdalena Kosobucka, jedna z poszkodowanych.
Sęk w tym, że w umowie zawartej przez dewelopera z bankiem napisano, iż "wypłata z rachunku powierniczego MOŻE być dokonana w transzach". Czyli nie musi. Umowa przewiduje też wykorzystanie pieniędzy na "zapłatę zobowiązań dewelopera z tytułu administracyjnej obsługi realizowanych inwestycji". To pojemne pojęcie.
— Tak ogólny zapis o kosztach administracyjnych to gruba przesada. W praktyce umożliwia pokrycie z rachunku powierniczego jakichkolwiek wydatków związanych z działalnością dewelopera — komentuje Weronika Guerquin-Koryzma z kancelarii prawnej Linklaters.
Źródło: www.nieruchomosci.bp.pl
Portal Zarządzania Nieruchomościami www.zarzadcy.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych
komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu.
Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie zasady, zawiadom nas o tym. Jeżeli na stronie widzisz błąd, napisz do nas.
Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie zasady, zawiadom nas o tym. Jeżeli na stronie widzisz błąd, napisz do nas.




dodaj komentarz
śledź artykuł